wtorek, 16 lipca 2013

Rozdział 9 "On zawsze będzie mój!"

Mikołaj
-To co zrobimy?- spytałem patrząc znacząco na Irmę
-My? Ja skarbie działam solo. - zaśmiała mi się w twarz
   Przywarłem ją do ściany i zerwałem z nas ubranie. Brutalnie w nią wszedłem, aż tak działała mi na zmysły. Usłyszałem tylko głośne "och". Zacząłem mocnej, pewniej i szybciej pchać. Jęczała w moją szyję. W końcu moje nasienie się w niej znalazło.
-Dziękuję skarbie.- powiedziała gryząc moją szyję. -Muszę zajść w ciążę. W ten sposób zniszczę świat Angeli. -uśmiechnęła się złowrogo
-Jak?
-Angela chodzi z tym chłopakiem czy tylko się przyjaźnią?
-W sumie to nie wiem.... Niedługo mamy szkołę, więc ogarnę co i jak.


Angela
-Słyszałem wieści! -mój brat darł się od progu
-Jakie wieści? Od kogo?
-O tym, że jesteś z Nathanem....
-Skąd to wiesz??
-Nie ważne. Gratuluję siostrzyczko. Mam z nim porozmawiać?
-Nie, jeszcze się biedak przestraszy. Lepiej opowiadaj jak było w Barcelonie.
-Fantastycznie, ale praca i praca...
-Gdzie zobaczę twoje zdjęcia?
-W hiszpańskim odpowiedniku "Famous". Będzie też wywiad ze mną.
-U pan gwiazda! -Will popatrzył na mnie jak na idiotkę -Sorry, pan model.
-Twoja matka dzwoniła...
-Co chciała?- spytała z obrzydzeniem
-Poinformowała mnie, że ojciec dostał awans więc tu się przeprowadzają. Rodzice Aśki zmarli, i ona mieszka z nimi. Wiesz odkąd zmarli twoi bracia, a ty się wyprowadziłaś są samotni.
-Wiem, wiem. Od dwóch lat mi to powtarzasz. Odkąd tu zamieszkałam z Mikołajem. A gdzie zamieszkają?
-Niedaleko... Carnaby Street Wi. 10 minut piechotą.
-Willy... -przytuliłam się do niego - Tak się cieszę, że już jesteś..... Jak się czujesz po rozstaniu z Irmą?
-Wolę o tym nie gadać. To jeszcze się nie do końca zagoiło.... Dobra, chcesz coś do picia czy jedzenia?
-Tak... Tosty z Nutellą i kakao.
-Już się robi. -i wyszedł zostawiając mnie samą
***
-Dionne? Skąd ty kurwa masz mój numer?-spytałam przerażona.
-Mam swoje źródła. Nie zapominaj, że jestem sławna -mogłam sobie wyobrazić jak zarzuciła kudłami.- Pamiętaj gówniaro.... On jest mój i tylko mój... Zawsze będzie mój.
-Jeśli chodzi o mózg.. To już za późno poszedł sobie.... Jak o Nathana.... Sorry, siostro. Wybrał mnie.
-Bo mu dupy dajesz... Jesteś kurwą i dziwką.
-Coś jeszcze?? Troszkę mi... nam przeszkadzasz.
-Jest tam Nathan?
-Tak, właśnie o tobie rozmawiamy- skłamałam, jestem mistrzynią fałszu -I śmialiśmy się z opowieści Nathana o Tobie.
-Za to co mi zrobiłaś, odpłacę się pięknym za na dobrym. Jeszcze nie raz wkroczę w wasze życie.... pi pi pi  -rozłączyła się

Nathan
-Hej, Will. O czym chcesz gadać? -spytałem witając kumpla
-O mojej siostrze. Wiem, że jesteście ze sobą.
-Taaak.- przeszliśmy do salonu i dałem mu szklankę whisky -Co mogę powiedzieć... Kocham ją.
-Nathan, ona jest moją jedyną siostrą, skrzywdź ją, a ja skrzywdzę ciebie.- uśmiechnął się. Muszę przyznać- przestraszyłem się
-Dobra. Zgadzam się na wszystko.
-A Angela wiem, kim jesteś? Wie, że należysz do zespołu The Wanted?
-Nie i na razie nie chcę, by się dowiedziała. Chcę by poznała Nathana Sykesa- zwykłego chłopaka a nie tym kim jestem popularnym i sławnym chłopakiem.
-Musisz potajemnie się z nią widywać. Wystarczy, że ja jestem sławny i media chcą ją poznać. Widziałem wasze ostatnie zdjęcia na jakimś portalu plotkarskim....Daj laptopa to ci pokażę.
   Podałem Willowi urządzenie, a on szybko wyszukał stronkę. Zdziwiło mnie trochę, że on dorosły facet chodzi po takich stronkach. Oddał mi laptopa i kazał przeczytać na głos:

Nowa dziewczyna Nathana Sykesa. Kim jest ta dziewczyna??
   Dziewczyna przyłapała  Nathana z The Wanted, gdy całował się ze swoją byłą dziewczyną Dionne Bromfield. Dziewczyna była zła na niego i urządziła mu niezłą scenę zazdrości. Lecz później przestała się na nim wyżywać i zaczęła gnębić Dionne.  Oto fragment ich rozmowy.
- Słońce, moje serce bije tylko dla ciebie....-wyznał ukochanej chłopak
-Co robisz z tą ździrą???- wściekła się nowa dziewczyna Nathana
-Ej, tylko nie ździra... 
-A jak mam cię nazwać?  Kurwą??- podeszła do Dionne
-Nathan jest MÓJ!!
-To czemu pieprzy się ze mną? Coś musi być z tobą nie tak,  skoro szuka u mnie pocieszenia.  -okrążyła ją dookoła. Nathan tylko się uśmiechał - Jeśli szuka szczęścia w ramionach innej, to znak, że ty nie jesteś idealna dla niego. Ja umiem go zadowolić i jak Nathan to mówi.... Z nikim mu tak dobrze nie było! Więc.... odejdź i zostaw MOJEGO Nathana w spokoju, bo następnym razem nie będę taka miła.- uśmiechnęła się i popchała lekko Dionne.- I nigdy nie wracaj.  A jak jeszcze raz się tu zjawisz...
-Powtarzasz się.....
-Czyli się rozumiemy?
     
 Po chwili podeszła do chłopaka i pocałowała go. Dionne stała jak wryta, patrząc na całującą się parę. Nathan podniósł dziewczynę a ta oplotła go udami w biodrach. Zakochana para oderwała się od zajęcia, pożegnali z  Bromfield
-Jeszcze tu jesteś?- spytała ukochana Sykesa
-Nie musicie uprawiać seksu przy ludziach. 
-Oj,,, nie chcieliśmy.... ale ty nie musisz oglądać!- znów  pocałowała piosenkarza- Wybacz nam, ale mamy ważniejsze rzeczy do robienia. - zeskoczyła i złapała go za rękę prowadząc do domu i całując.


Więc kim jest nowa dziewczyna Nathana Sykesa? Jak donosi nasz informator to jego przyjaciółka.... Mamy nadzieję, że Nathan w końcu przedstawi światu swoją wybrankę.
Na razie dziewczyna i młoda gwiazda widują się potajemnie. Czy to prawdziwa miłość? Czy Nathan znalazł w końcu miłość?
 Jak pamiętamy Dionne zdradziła Nathana z Harrym Stylesem z konkurencyjnego boysbandu 1D. Od ich rozstania minęło już pół roku, lecz Bromfield chce wrócić do swojego byłego chłopaka, ale jak widzimy straciła swoją szansę. 

Uśmiechnąłem się na to wspomnienie tego dnia. Już 2 tygodnie byliśmy razem..... Zamknąłem laptopa i odwróciłem się do przyjaciela. 
-Nic nie robicie?
-Nie. Bo to było tak. Przyszła ta lafirynda i zaczęła mnie całować. Niby na pożegnanie... I Angela to widziała. To co tu czytałeś tak wyglądała nasza rozmowa. Później jak zdążyłeś przeczytać weszliśmy do domu i śmialiśmy się i całej tej sytuacji. Nie uprawiamy seksu i nie dotknę jej, póki Angela nie będzie gotowa. -Will popatrzył na mnie zabójczym wzrokiem - albo wcale. 
-Proszę cię, niech ona nie cierpi... Masz ją uszczęśliwić.
-Nie ma problemu, szwagrze.- zażartowałem
***
-Hej, kociaku.- przywitała mnie Julka. I to pytanie: po co ona przyszła??
-Po co przyszłaś?
-Przyszłam do ciebie, bo już dawno cię u mnie w łóżku nie było.
   Ubrana była w takie ciuchy, że zacząłem myśleć czy nie jest prostytutką. Szczerze, zadałem sobie pytanie DLACZEGO JA SIĘ Z NIĄ UMAWIAŁEM?? Chyba z głupoty, albo dlatego, że po zdradzie Dionne czułem się samotny.
-Sorry, ale już mam dziewczynę. To był TYLKO PRZELOTNY ROMANS!! 
    Nagle Angela stanęła obok Julki. Była cudnie ubrana.
-Hej, Nathan. - zaczęła moja dziewczyna niepewnie -Idziemy?
-Tak, kotku.- pocałowałem Angelę, zabrałem swoją kurtkę i zaczęliśmy iść
-Nathan, kociaku!- krzyknęła Julka
-Nath, co ona chce od ciebie? -Angela uścisnęła moją dłoń mocnej
-To wariatka. Chodźmy już na ten film, bo się spóźnimy.

Angela
Kiwać to ja, nie mnie. Musiało coś między nimi być Ciągle mnie to nurtowało. Mój Nathan i ta wywłoka?? Ten temat drażnił mnie kilka dni.
Nagle zadzwonił mój telefon. Spojrzałam na wyświetlacz: połączenie od MAX. Co? Jak on mógł do mnie dzwonić? Ale to ja uciekłam z parku.
-Tak?- spytała niepewnie
-Możesz dziś się spotkać w parku?
-Nie wiem, czy to dobry pomysł...-podrapałam się po karku
-Muszę ci coś powiedzieć o Nathanie.
-A nie możesz teraz?
-To nie sprawa na telefon. Więc o 17 w parku?
-No dobra. -i się rozłączyłam.
 Może Max chce mi powiedzieć co było między Nathanem a Julką? Albo na przykład, że mój chłopak jest seryjnym mordercą? Spojrzałam na zegarek było po 16. A dokładniej 16.16. Ktoś mnie kocha... Tak Nathan.
    Przejrzałam całą szafę. Wybrałam bardzo wygodny zestaw.  Wybiegłam szybko z domu i poszłam do parku. Max już tam na mnie czekał.
-Hej młoda. -przywitał mnie
-Hej staruszku.- podłapałam jego humor- Co chciałeś mi powiedzieć?
-Znasz zespół The Wanted?
-Tak, słyszałam o nim. Mają super piosenki.
-Tak. Super. Mam bilety na ich koncert w klubie "Nine". Pójdziemy?
-Z tobą? Ja? Mam chłopaka.- uśmiechnęłam się - Nie, spoko. Jasne, że pójdę, ale tylko z Nathanem.
-I jak tu ci nie odmówić. Trzymaj. -dał mi dwa bilety na koncert
-Dzięki Maxiu. Słuchaj co było między Julką i Nathanem.... Tylko szczerze.
-Szczerze? Po rozstaniu z Dionne załamał się. Był samotny i sypiał z kim popadnie. I tak napotkał Julkę. Byli ze sobą przez miesiąc. Ale jak się rozeszli, Julka zaproponowała tylko seks. A on głupi się zgodził. Tak to wyglądało. Ale odkąd jest z tobą, nie spotyka się z tą dziwką. -spojrzał na zegarek -Oj juz muszę myszko uciekać.
-Co mi chciałeś powiedzieć o Nathanie?
-Myszko, muszę już iść. Pogadamy na koncercie. Buziak.
-No buziak- i odeszłam
    Co mi Max chce powiedzieć? Co Nathan przede mną ukrywa? I co ma do tego wszystkiego Julka i Dionne? W ogóle, co Dionne miała wtedy na myśli??
------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Proszę jest już 9 rozdział!!
-Czy Nathan powie Angeli o tym, że jest piosenkarzem The Wanted?
-Co się stanie w szkolę?
-Jak Mikołaj zareaguje na plan Irmy??
Dowiesz się w 10 rozdziale "A co zazdrosny jesteś?"

wtorek, 9 lipca 2013

Rozdział 8 "Moje serce bije tylko dla ciebie"

Angela
   Czas stanąć oko w oko z Maxem. Tydzień omijałam i jego i Nathana. Wyjechałam do Elizy- mamy Willa, a ja nazywam ją ciocią. Dużo miałam czasu na rozmyślania. I doszłam do wniosku, że spotkam sie z nimi i pogadam szczerze, bo kocham ich obu. Czy to w ogóle możliwe???!!!! Nie umiałam wybrać między Nathanem a Maxem!
   Czekałam na Maxa w parku. Przyszedł po pół godzinie. 
-Angela, słońce.- chciał mnie pocałować, lecz odwróciłam twarz- Co się stało?
   Spojrzałam na niego miną "Serio?". Miał limo pod okiem, rozciętą wargę i plaster na nosie- nieźle go Nathan urządził.
-Chodzi o to co powiedziałeś Nathanowi.
-Co dokładnie?
-Że będziemy..... -zawstydziłam się
-Co będziemy?- spytał z uśmiechem na twarzy
-Nie domyślasz się? Że skończymy, to co zaczęliśmy tydzień temu...
-Seks?
-Tak i powiedziałeś mu, że będę jęczeć w twoich ramionach.... To było obleśne. 
-Angela. To nie moja wina, że moje serce bije tylko dla ciebie.  Chcę z tobą być . Przez cały tydzień myślałem o tobie....
-Max.. -przerwałam mu - Ja... mam mętlik w głowie. Z jednej strony ty i twoje uczucia, a z drugiej Nathan i jego miłość. Nie wiem, którego z was kochać. Kocham was tak samo. - zaczęłam płakać
-Kochanie... -przytulił mnie Max - Wszystko będzie dobrze. Zawsze będę przy tobie, nie ważne co zadecydujesz.
-Teraz czeka mnie rozmowa z Nathanem. Boję się jej. A jak on nie zrozumie?
-Będzie dobrze. Zawsze masz mnie. -pocałował mnie, ale nie było jakiegoś uczucia na dole brzucha, jak wtedy, kiedy Nathan to robi.
-Przepraszam! -i pobiegłam do domu Nathana.

Nathan
-Dionne nie jesteśmy już razem. -odezwałem się do dziewczyny
-Kociaku...
-Nie jestem twoim kociakiem. Wszystko skończyło się kilka miesięcy temu. NIE jesteśmy już razem! 
-Nathan, czemu taki jesteś? Widziałam cię na imprezie z jakąś cizią. Zdradzasz mnie?
-Ja? To ty mnie zdradziłaś..... Zerwałem z tobą, bo to nie był pierwszy raz. Teraz jestem z dziewczyną, która mnie kocha i ja kocham ją. 
-Tak, jasne.... Jeszcze wrócisz do mnie.  Ale pocałuj mnie na pożegnanie. 
-Pocałuję cię i znikniesz z mojego życia raz na zawsze. 
    Zbliżyłem się do niej i pocałowałem. Niestety, ona była przebiegła i pogłębiła ten pocałunek. Mogłem wejść z nią do domu, ale nie! Chciałem ją od razu spławić
-Nathan?- usłyszałem znajomy głos
-Angela? To nie tak jak myślisz.... -odepchnąłem od siebie Dionne.
-A jak?- spytała zła
-Ona... to na pożegnanie.
-Jakie pożegnanie kociaku?? - popatrzyła na mnie Dionne - Ja wnioskuję co innego... Kim jest ta wywłoka?
-Zamknij się. Nie obrażaj Angeli. Nie rozumiesz, że już nigdy ze mną nie będziesz? -podeszłem do Angeli -  Słońce, moje serce bije tylko dla ciebie....
-Więc co robisz z tą ździrą???- wściekła się
-Ej, tylko nie ździra... 
-A jak mam cię nazwać?  Kurwą??- podeszła do Dionne
-Nathan jest MÓJ!!
-To czemu pieprzy się ze mną? Coś musi być z tobą nie tak,  skoro szuka u mnie pocieszenia.       -okrążyła ją dookoła. Ja tylko się uśmiechałem - Jeśli szuka szczęścia w ramionach innej, to znak, że ty nie jesteś idealna dla niego. Ja umiem go zadowolić i jak Nathan to mówi.... Z nikim mu tak dobrze nie było! Więc.... odejdź i zostaw MOJEGO Nathana w spokoju, bo następnym razem nie będę taka miła.- uśmiechnęła się i popchała lekko Dionne.- I nigdy nie wracaj.  A jak jeszcze raz się tu zjawisz...
-Powtarzasz się.....
-Czyli się rozumiemy?- Angela podeszła do mnie i pocałowała
     Moje ręce zjechały na jej pośladki z łapały ją, podnosząc. Uda Angeli od razu mnie obtoczyły. Nasze języki walczyły ze sobą. Tą piękną chwilę przerwało chrząknięcie Dionne.
-Jeszcze tu jesteś?- spytała Angela
-Nie musicie uprawiać seksu przy ludziach. 
-Oj,,, nie chcieliśmy.... ale ty nie musisz oglądać!- znów Angela pocałowała mnie- Wybacz nam, ale mamy ważniejsze sprawy do robienia. - zeskoczyła i złapała mnie za rękę prowadząc do domu i całując.
****
-A widziałeś jej minę? - śmiech Angeli rozchodził się po całym domu
-Mówiła "Co kurwa się tu dzieje?"- zrobiłem tą minę, po czym dziewczyna wybuchła śmiechem- Dzięki za to. Ale jak powiedziałeś, że uprawiamy seks.... mina Dionne bezcenna.
-Pomogłam tobie. Ale boli mnie, że się z nią całowałeś.
-A toż czemuż?
-Bo cie kocham wariacie. -dotknęła mojej rozciętej wargi - Ale potrzebuję czasu....   
-Na co?
-Nathan, to co widziałam... To wpłynęło na ta decyzję.
-Ale to ona....
-Wierzę ci, ale potrzebuję czasu..... Przyjdź do mnie za 3 dni, to dam ci odpowiedź.
-A czemu nie teraz?
-Bo boli to.... 
-No dobra. -dałem za wygraną - A pocałujesz mnie?
-Nie..... 

3 DNI PÓŹNIEJ
Angela
-Wejdź- otworzyłam drzwi Nathanowi i od razu się na niego rzuciłam- Tęskniłam.
-Gdzie Will?
-Wyjechał do Barcelony. Nie pocałujesz mnie?
    I po chwili spełnił moją prośbę. Wskoczyła mu na ręce, a Nathan zaniósł mnie do salonu. Położył mnie na kanapie i ściągnął mokrą bluzę. 
-To co robimy?- spytałam
-A co chcesz? 
-Z tobą wszystko!
-Jakie masz marzenie?
-Pocałunek w deszczu.- powiedziałam od razu.
-To na co czekamy?- zapytał, pomagając mi wstać 
   Po chwili staliśmy na środku ogrodu i namiętnie się całowaliśmy. Jeszcze taniec i wróciliśmy do domu.
-A ty jakie masz marzenie? -spytałam wycierając włosy
-Byś się zgodziła być ze mną....
-Nathan. 
-Tak?
-Spytaj porządnie!
 -A więc....  Angela Levy, uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją dziewczyną?-uklęknął prze de mną
-Och, Nathan... oczywiście, że tak! 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jest 8!
Czy Dionne da jednak za wygraną?
Czy Max powie Angeli o Nathanie??
Co planuje Mikołaj i Irma??
Dowiecie się w 9 rozdziale "On zawsze będzie mój!"

poniedziałek, 8 lipca 2013

Rozdział 7 " Słuchaj, kocham cię, tak jak ty mnie"

Angela
    Obudziłam się w ramionach Nathana owinięta kocem. Nathan spał jeszcze, a ja delikatnie zaczęłam jeździć palcem po jego żuchwie, po linii ust, aż w końcu delikatnie je pocałowałam.On obudził się i oddał całusa.  Dziwne uczucie mną ogarnęło. W moim brzuchu leciało stado motyli.
-Witaj skarbie.- przywitał mnie z uśmiechem na twarzy
-Hej. wyspałeś się?
-Przy tobie tak.- przeciągnął się otulając mnie ramieniem, a ja zalałam się rumieńcem- W rumieńcach ci seksownie.-pocałował moje czoło-Pora kotku wstać.
-Nathan.... my nie jesteśmy razem.... Kotku czy skarbie mówi sie do drugiej połówki. 

Nathan
No to robimy ten krok. Podparłem się na łokciu i spojrzałem na Angelę. 
-Już nie chcę być twoim przyjacielem. Wiem, że znamy się dwa dni, ale coś się ze mną dzieje gdy ty jesteś w pobliżu.... Kiedyś byś była dziewczyną, którą bym przeleciał i odszedłbym bez słowa. Ale ty jesteś inna.... jesteś motywacją do moich zmian.Ja chcę się zmienić dla ciebie. Chyba pierwszy raz w życiu się zakochałem...... i to w dziewczynie,  z którą się przyjaźnię.
 Angela popatrzyła na mnie swoimi oczami, a po chwili złączyła nasze usta w namiętnym pocałunku. 
-Za dużo gadasz, kochanie.- podkreśliła ostatnie słowo-  Słuchaj, kocham cię, tak jak ty mnie, ale to za wcześnie.  Wczoraj skończyłam jeden związek. Może za jakiś czas.....
-Wiem co czuję, i wiem że to ty jesteś ta jedyna. I nie chcę nikogo innego.
-Nathan, na razie możemy się spotykać w tajemnicy. Nie wiesz jak cię kocham. 
-Ja kocham cię mocnej..... - pocałowałem jej usta
  Delikatnie przejechałem dłonią po jej udzie, aż moja dłoń spoczęła na jej pośladkach. Angela złapała za kark przyciągając mnie do siebie. Położyłem sie na niej i zacząłem delikatnie podnosić koszulkę. Złapałem za krawędź, ale resztki świadomości mówiły mi bym przestał. Oderwałem od Angeli ręce i usta. Spojrzałam w jej rozszerzone źrenice.
-Co jest Nathan?
-Nic... Czyli jak się kochamy, jesteśmy razem? Będziesz moją dziewczyną?
-Dam ci odpowiedz jutro. -spojrzała na zegarek- Kocie muszę już iść. Will się niepokoi z pewnością. - wstała- Przyjdę jutro z odpowiedzią. - I znikła

Angela
-Skąd wiesz, gdzie mieszkam?- Spytałam Max`a
-Mam swoje źródła.- uśmiechnął się- Możemy pogadać? Na osobności?
-Nie mamy o czym!- zaczęłam zamykać drzwi
-Właśnie że mamy. -zablokował drzwi nogą- Nie pójdę dopóki mnie nie wysłuchasz.
-Masz 10 minut. Słucham
-Jesteś piękna i z pewnością Nathana. Ja już taki jestem. Podrywam kobiety, przelecę je i rzucam. Nathan to robił to czasu gdy cie nie poznał. Ale ja poczułem do ciebie inną wieź niż z innymi kobietami. 
-Tylko nie mów, że się we mnie zakochałeś!
-Chyba tak... -spuścił wzrok.
-A może z kimś jestem?
-Wczoraj ci to nie przeszkadzało.  
-Byłam pijana. Czas się skończył. Nara.
-Przemyśl to... Chcę być z tobą.
-Ja kocham innego.  -złapałam moja kurtkę i wyszłam z domu. Max złapał mnie za ramię
-Kto to?
-Nie ważne.
   Max przyciągnął mnie do siebie i brutalnie pocałował. Nagle Nathan przyszedł i uderzył go prosto w nos. Nath odwrócił się do mnie i powiedział
-Idz do mnie. Już!
      Poszłam grzecznie całą zapłakana.

Nathan
-Co od niej chcesz? -spytałem, gdy dziewczyna poszła
-Chcę by była ze mną. 
-Ona z toba nie będzie. Po moim  trupie.
-A czy ona wie kim jesteś?
-A co cię to obchodzi?
-Bo chyba ciebie kocha. -i oberwałem w nos. 
-KURWA! Pojebało cię?- dotknąłem nosa, zauważyłem krew
-Ona będzie moja. Już sie oto postaram!
-Tylko jest szkopuł... Angela mnie kocha! Zostaw ja w spokoju!
-Będzie jęczała w moich ramionach i nic na to nie poradzisz- i tu kurwa przesadził, znów oberwał w nos. Krew zaczęła już lecieć. Max zaczął podchodzić do mnie ale się potknął. Wyrył jak długi. Od razu  do niego podbiegłem i rzuciłem się na niego. 
-Kurwa, Nathan pojebało cię?-spytał Tom odciągając mnie od Max'a
-Puść mnie. Chuj zasłużył!- wyrwałem się
-Co on ci zrobił? Chodzi o Angelę?-spytała Kelsey
-Tak!- wrzasnąłem-  Gdybyście byli tu minutę wcześniej..... Powiedział, że będzie ją pieprzył....
-Powiedziałem, że będzie jęczała w moich ramionach, a on nic na to nie poradzi...
-Max  jesteś obleśny- skrzywiła się blondynka -Powinieneś już iść. A ty Nathan  do domu....

Angela
-Boże! Nathan!!! Co ci Max zrobił?-podbiegłam do niego
-To ty chyba jego nie widziałaś... Ma nos złamany. -powiedziała Kels -Pobili się o ciebie.
-Broniłem twojej cnoty. -powiedział Nath
-Co? -spytałam
-Powiedział, że będziesz jęczała w jego ramionach. Wkurzyłem się i po chwili żarł glebę!
-Nathan...-rzuciłam się mu na szyję o on syknął- Przepraszam....
-Warto było. -pogładził moje włosy

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest już 7 rozdział!! uuu ale gorąco. Co o nim myślicie??
Czy Angela zgodzi się być z Nathanem czy jednak wybierze Maxa??
Zapraszam na 8 rozdział "Moje serce bije tylko dla ciebie"

niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 6 "Sekret Nathana"

Angela
Will przyszedł około 16 po mnie. Gdy tylko weszłam do domu Will zaprowadził mnie do mojej sypialni.  Usiedliśmy na łóżku.
-Tak mi przykro....- objął mnie
-Will, słuchaj, jest ok. A teraz wyjdz. Idę z Nathanem na imprezę.
-Tylko się nie schlej....
-Mówisz jakbym ciągle piła....
-Wiemy co się dziś stało, i masz powody do picia, a mała już nie jesteś.
-Will, nie idę się upić, tylko zabawić, póki jestem młoda.
-Ale jestem twoim starszym bratem i jestem za ciebie odpowiedzialny. Z kim idziesz??
-Mówiłam, że z Nathanem. A co??
-Nathan to porządny chlopak. Swoje przeszedł. Wiem, bo mu pomagałem z tego wyjść.
-Co się stało??
-I tak za dużo powiedziałem. W skrócie to dobry chłopak.
-Chcesz mi coś przez to powiedzieć?
-Nie. A co o nim sądzisz?
-Jest miły i przystojny... -uśmiechnęłam się-A teraz wyjdź, muszę się przecież ubrać.

Nathan
-Wow, ale bombowo wyglądasz...- zaniemówiłem.
   Ubrana była w przepiękną sukienkę. Sukienka była obcisła i podkreślała jej ciało. Była taka piękna.
-Dzięki, ty też wyglądasz zabójczo. To co idziemy?
-T-tak.
*** Na Imprezie***
-Angela, poznaj Maxa, Toma, Jaya i Sivę. Moich znajomych....- zacząłem
-Miło mi. -podała im rękę na powitanie
-Hej!- przywitali ją
-A te dwie to Kelsey- dziewczyna Toma i Naressha- dziewczyna Sivy- przedstawiłem laski
-Wkońcu jakaś normalna dziewczyna.- uśmiechnęła sie blondynka- Odezwał się twój gust.
-Och, Kelsey. To tylko przyjaciółka.- przewróciłem oczami
-Właśnie.- przytakneła Angela- Nic mnie w nim nie łączy..- te słowa ukuły mnie w sercu- Jesteśmy tylko PRZYJACIÓŁMI.- zaakcentowała ostatni wyraz, co pogłębiło mój smutek i żal do siebie, że nie będzie nic więcej. 
-Angela.... anioł nie dziewczyna- zacżął swój podryw Max,  dziewczyna zaczęła się rumienić a mi został tylko bar i mocne drinki

Angela
-Dziękuję Max za ten taniec. Było miło.- uśmiechnęłam się
-Pijesz?
-Tak, ale zależy co?
-Dla ciebie- zlustrował mnie- proponuję "Słoneczny poranek".
-Czyli...
-Sok, wódka, i lód.
-Brzmi przepysznie.- podeszliśmy do baru, gdzie Nathan sięgał po kolejne kieliszki wódki
-A ty co?- zapytał Max Nathana, klepiąc go po ramieniu.
-Piję, nie widzisz??
-A jaki jest powód?- Pytał łysol
-Chcesz go znać?? To ty. Mógłbyś trzymać swojego druha na wodzy? Gdy tylko pojawi się nowa i piękna laska od razu ją adorujesz. To serio męczące.
-O co ci chodzi?
-Nathan, jesteś wstawiony.- powiedziałam
-Skarbie, -dotknął mojego ramienia- uważaj na Maxa.
-Hahaha- usmiał się Max, a Nathan wrócił do picia.
-Jesteś dupkiem.... Słyszałeś Nathan, dupkiem. -odparłam, odchodząc
-Jeszcze przyjdziesz, kochanie.
-Do ciebie?- wskazałam na Natha- Jasne, już lece.
****
-Max, chodźmy już stąd. -powiedziałam lekko wstawiona
-Gdzie?
-Wszedzie, tylko nie chcę już tu być.
   Wyszłam lekko zataczając się. Max trzymał mnie bym nie upadła. Zaczelismy iść w stronę dla mnie obcą.
-Max, jak chce do domu.-odparłam
-Mam inny pomysł.
    Po jakiś 15 minutach doszliśmy do jakieś kamienicy. Max otworzył drzwi i wprowadził mnie do środka. Rozglądnęłam się w koło, by go znaleść.
    Nagle poczułam jak delikatnie musnął moją szyję. Jego ciepły oddech przyprawił mnie o dreszcze. Poczułam ciepłe dłonie na moich udach.. Odepchnęłam go lekko od siebie, lecz mnie chwycił w biodrach i odwrócił twarzą do siebie. Staliśmy oko w oko. Mój trzeźwy rozsądek powrócił. Położyłam dłonie na nagiej klatce Maxa.
-Nie Max. Nie jestem dziwką.
-Ja tak nie sądzę. Sądzę, że po coś tu przyszliśmy.....- pocałował miejsce za moim uchem, co wywołało jęk wydobyty z moich ust.
   Położył ręcę na moich pośladkach i lekko je ścisnął. Podwinął delikatnie moją sukienkę i  uklęknął prze de mną. Chwilę później wisiałam głową w dół a Max niósł mnie do sypialni.
    Położył delikatnie na łóżku moje ciało i uklękął między moim nogami. W mojej głowie zaświeciła się lampka. Odepchnęłam go od siebie i wybiegłam z sypialni.
-Angela, czekaj.- darł się, ale już byłam za daleko by mnie dogonił. Wyciągłam telefon i zadzwoniłam do Willa, że nie wrócę na noc. I poszłam do mieszkania Nathana. Nogi same mnie zaprowadziły w to miejsce.

Nathan
O 3 w nocy obudził mnie dzwonek do drzwi.
-Kogo to kurwa o tej godzinie tu przynosi.- otworzłem wrota do mojego królestwa.Widok mnie zaskoczył.
-Co tu robisz?- spojrzałem na nią, była zapłakana
-Max....- i zaniosła się płaczem.
-Już.-przytuliłem ją. - Nie płacz. Nie lubię jak jesteś smutna.
   Weszliśmy  do środka i usiedliśmy na kanapie. Angela cały czas płakała, a ja mogłem ją tylko przytulać.
-Miałeś rację. On....
-Już. Przyniosę ci coś do pica.
-Nie zostawiaj mnie samej.
  I co miałem zrobiś. Była roztrzęsiona i pijana. Zrobiło mi sie jej żal. Zostałem z nią.
-Nathan, przez co przeszedłeś?-zapytała, zbijając mnie z tropu
-O co ci kaman?
-Will mówił, że swoje przeszedłeś. Więc? Co się stało.
   Wszystkie wpomnienia, o których chciałem zapomnieć powróciły. Zamknąłem oczy i starałem się przezwyciężyć ten ból.
-To było z jakieś 4 lata temu. Jako nastolatek chciałem wszystkiego spróbować, sięgałem po dragi. Kiedyś moja mama, ja i Jess jechaliśmy samochodem. - Spojrzałem na Angelę, siedziała i słuchała- Pokłóciłem sie z mamą, bo chciała mnie wysłać na odwyk. I wtedy powiedziałem, że lepiej by było, gdyby umarła. I długo na to nie czekałem.- wzięłem głęboki oddech- Tydzień póżniej skrycie wzięłem działkę marihuany. Jak co tydzień jechalismy do babci. Mama żle się czuła i kazała mi prowadzić. -przełknąłem gule w gardle i spojrzałem na przyjaciółkę
-Nathan, prowadziłeś pod wpływem??
-Tak. Pamietem tylko tira i przerażone wrzaski mamy i Jess. Następne co pamiętam, że po tygodniu lub miesiącu ocknąłem się w szpitalu. Ale ich już nie było- zacząłem płakać- To moja wina, że ona nie żyją. To ja prowadziłem i to ja jestem wszystkiemu winny.
-Kim była Jess?
-To moja siostra.
-Nathan, tak mi przykro.- przytuliła mnie. -Brakuje ci ich??
-Tak. Czasami myslę, że zamiast ich mogłem ja zginąć. Gdybym mógł cofnąć czas nie zażył bym tego świństwa. Przeszłem załamanie nerwowe, z którego pomógł mi wyjść Will. To dobry człowiek.
-Tak, jest bardzo dobry. -spojrzała mi w oczy - Dzięki, że mi zaufałeś.-przytuliła mnie do sowjej klatki i zaczęła gładzić moje włosy.
-Czemu poszlaś z Maxem?
-Chciałam by mnie odprowadził, ale chciał wykorzystać.
-Sorry za pytanie...
-Jakie?
-Przespałaś się z nim?
-Nie! Nie jestem kurwą!
-I tego nie rób. To podrywacz. Nawet się w nim nie zakochuj. Złamie ci tylko serce. Tak jak ty moje, kiedy z nim poszłaś.
-Co?- i zdałem sobie sprawę, że za dużo gadam.
    Spojrzała mi w oczy. Później jej wzrok zszedł na moje usta, a po chwili znów potrzyliśmy sobie w oczy.
Przybliżyłem się do niej i delikatnie pocałowałem jej usta. Angela zarzuciła mi ręcę na szyję i zatopiła palce w mioch włosach, pogłębiając pocałunek.
    Wzięłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni. Położyłem delikatnie na miom łóżku i znów ją pocałowałem. Oddawała mi pocałunki. Jej usta były takie słodkie, stworzone do całowania moich. Ściągła ze mnie koszulkę lezc oderwałem się od niej.
-Nie możemy.
-Masz kogoś?\
-Nie, ale wydaje mi się, że to za szybko. Pójdziemy spać. W osobnych sypialniach. Dla bezpieczęństwa. Mojego i twojego. -wziąłem koszulkę z podłogi i zaczęłem odchodzić.
-Nathan, zostań. Nie zostawiaj mnie. -uklękła na łóżku- Przepraszam.
-Nie masz za co. -podeszłem do szafki i wyjełem jej jakieś ciuchy na przebranie. -Masz załóż to.
   Po 10 minutach wyszła z łazienki już bez makijaż, sukienki, fryzury. Tylko w moich szortach i podkoszulce.  Podeszła do mnie, złapała za rękę i zaciągnęła w stronę łóżka. Położyła się, a ja stałem jak kołek.
-To co położysz się obok mnie?
-T-tak.- ściągłem koszulkę i spodnie i polożyłem się obok niej.
    Wtuliła się we mnie i na dobranoc pocałowała. Po chwili zasnęła, a ja uświadomiłem sobie, że to wlaśnie z nią chcę zasypiać i budzić się. Ona jest teraz moim całym światem.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak? Podoba się?
Co będzie jak Angela sie obudzi? Czy Max znów wkroczy w jej życie?? I czy Nathan powie przyjeciółce o swoich uczuciach??

 dowiecie się w nowej części " Słuchaj, Kocham cię, tak jak ty mnie"












sobota, 6 lipca 2013

Info dla czytelników

W opowiadaniu zaszły pewne zmiany. Bohaterowie się zmienili..... Co sądzicie o nowym toku wydarzeń???
Komentujcie i odwiedzajcie ten blog!!!